Jak wyrwać się z błędnego koła łuszczycy „stres–zaostrzenie łuszczycy–jeszcze większy stres„, które opisaliśmy w jednym z ostatnich wpisów na blogu? Odpowiedź znajdziesz w poniższym wpisie.
3. Przerwanie izolacji i wstydu – to stygmatyzacja i reakcje otoczenia są potężnym źródłem stresu. Pamiętaj, że izolacja = więcej stresu, kontakt = normalizacja doświadczenia. Co pomaga w takiej sytuacji:
- mówienie o chorobie prostym językiem („To choroba autoimmunologiczna, nie zaraźliwa”),
- kontakt z innymi chorymi (grupy wsparcia, fora, fundacje),
- stopniowe wychodzenie z unikania (basen, krótkie rękawy, relacje).
4. Regulacja podstaw biologicznych – to często pomijany, a kluczowy element. Chory może realnie zmniejszyć podatność na stres poprzez:
- sen (niedobór snu nasila stan zapalny),
- regularne posiłki,
- umiarkowaną aktywność fizyczną,
- ograniczenie alkoholu i nikotyny.
Pamiętaj, że to nie „styl życia”, tylko element leczenia choroby zapalnej.
5. Wsparcie psychologiczne ≠ „choroba jest w głowie”. To jeden z największych mitów. W takiej sytuacji psycholog nie leczy łuszczycy, a pomaga zmniejszyć czynnik, który ją zaostrza. Tak samo jak:
- dermatolog leczy skórę,
- reumatolog stawy,
- psycholog – reakcję stresową organizmu.
Wpis został skonsultowany merytorycznie z psychoterapeutami z portalu Psychoterapeuci Wrocław.
