Czytając o tym, że łuszczyca jest dziedziczna, możemy zastanawiać się czy jesteśmy skazani na chorobę, jeśli wystąpiła ona u jednego lub obojga z naszych rodziców. Bo choć łuszczyca rzeczywiście jest chorobą o silnym podłożu genetycznym, to jej dziedziczenie nie jest proste ani jednoznaczne. W dzisiejszym wpisie wyjaśnimy dlaczego dziedziczenie skłonność do choroby, niekoniecznie oznacza, że sama choroba się ujawni.
Szacuje się, że jeśli jedno z rodziców choruje na łuszczycę, ryzyko wystąpienia choroby u dziecka wynosi mniej więcej 10-25 proc. W przypadku, gdy oboje rodzice choruje, ryzyko łuszczycy wzrasta nawet do 50-70 proc. Mimo to geny nie są jedynym czynnikiem decydującym o zachorowaniu dziecka na łuszczycę. Jak się okazuje, kluczową rolę odgrywają czynniki środowiskowe.
Do najważniejszych należą stres, przebyte infekcje, urazy skóry, niektóre leki, palenie nikotyny czy alkohol. To właśnie te czynniki często „uruchamiają” chorobę u osób z predyspozycją genetyczną. Dlatego właśnie dwie osoby z podobnym obciążeniem genetycznym mogą mieć zupełnie inny przebieg choroby, albo nie zachorować wcale.
Badania pokazują również silny związek łuszczycy z określonymi genami układu odpornościowego, szczególnie HLA-Cw6. Naukowcy zidentyfikowali już ponad 20 obszarów w genomie związanych z podatnością na tę chorobę, co potwierdza jej złożony, wielogenowy charakter.
W świetle powyższych informacji warto jest więc mieć na uwadze, że łuszczyca nigdy nie jest wyrokiem, nawet jeśli jedno lub oboje rodziców chorują. To raczej choroba, w której genetyka tworzy podatność, ale o jej ujawnieniu często decyduje styl życia i szereg czynników zewnętrznych. Dlatego tak istotna jest świadomość, profilaktyka i szybka reakcja na pierwsze objawy.
